Po cudownych i bardzo ciekawych zajęciach ( o mózgu) wybrałam się na spacer po Sztokholmie. Natknęłam się na kilka fontann, Bibliotekę Narodową, Nordyckie Muzeum i parę fajnych torebek!
W niedzielę obowiązkowa wizyta w Mieście Sztuki i Nauki, kompleksie naukowo-rozrywkowym w dawnym korycie rzeki Turia. W tle rzeźba polskiego artysty Igora Mitoraja.
Na pytanie, ile książek czytam rocznie, będę odpowiadać, pokazując to zdjęcie :) ( obok biblioteki dawnego Uniwersytetu Literatury, obecnie część Uniwesytetu Walencji)
Komentarze
Prześlij komentarz